♥ dear Warsaw, I miss you ♥


Kochani, ostatnio zostałam zaproszona do Warszawy, żeby wystąpić w programie `Pytanie na Śniadanie`. Miałam ubrać trzy modelki w swoje stylówki + o nich opowiedzieć. Spędziłam tam dwa cudowne dni. W sensie, w Warszawie :). Spotkałam się z przyjaciółmi, miałam ten moment, kiedy zdajesz sobie sprawę, że jednak świat wygląda inaczej niż Ci się wydawało, odkryłam kilka zakamarków Warszawy i w końcu odwiedziłam SHE/s A Riot. Było ma-gi-cznie. Te 24 godziny wystarczyły bym na nowo zakochała się w tym mieście i chciała je odwiedzić jak najszybciej się da. Nie oglądając się na nikogo.
Niestety, po wszystkim bardzo mocno się rozchorowałam i nie wiem jak to będzie z kolejnymi postami, ale... jestem szczęśliwa
Dear unicorns, I was invited to Warsaw to appear in breakfast / morning tv show called `Pytanie na Śniadanie`. I had to prepare three outfits for professional models + speak about these. I spent two amazing days in Warsaw :). I met some friends, I had that moment when you realise world isn't same as you though, I discovered some small new magical places and finally, I visited SHE/s A Riot. It was ma-gi-cal. I was only 24 hours there but it was enough for me to fall in love with this beautiful city again. Actually, I want to go there as soon as possible. Not looking for anybody.
Unfortunately, I'm very very sick now and I don't know when I add new posts, but ... I'm happy.


♥ moje spotkania autorskie w Gdyni i Słupsku ♥


Ostatni tydzień to było istne szaleństwo. Najpierw Gdynia i Słupsk, gdzie odbyły się dwa spotkania autorskie ze mną i Olą dotyczące naszej książki `Nie boję się ciemności`, a potem wyjazd do Warszawy i występ w Pytanie na Śniadanie. W Warszawie miałam czas przemyśleń i rozmyśleń. Zdałam sobie sprawę z pewnych rzeczy i muszę nauczyć się z nimi żyć (na nowo). Chciałabym wyłączyć mózg ;).
Dzisiaj napiszę pokrótce o spotkaniach autorskich, natomiast w następnym poście opiszę wyjazd do Warszawy.
Last week was insine, I had two author's meetings, both in Slupsk and Gdynia. Me and my sister were talking about my book `I'm not scared of the dark` and then I was in Warsaw because they invited me to morning television called `Pytania na Śniadanie`. Warsaw time was a time full of thinking. I realised some things and I must learn with those (new life). I wish I could turn off my mind ;).
I decided to write a little about those author's meetings, and I'm writing about Warsaw in next post.

♥ One day I will find the right words, and they will be simple. ♥


♫ Milky Wishlake - Games 

Stylistyka lat 60-tych i 70-tych wciąż króluje w mojej szafie. Nic na to nie poradzę, że moje serce mięknie przy takich stylizacjach, a rączki same się trzęsą. Lubię kapelusze, lubię futrzaki, ale nie na sobie. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że to nakrycie głowy nie jest dla mnie, ale przypomniałam sobie jak kilka lat temu nie potrafiłam bez niego żyć. Znów coś we mnie pękło i spróbowałam zaryzykować, zestawić kapelusz i futrzak ze sobą, ale w zupełnie innym, nowym, świeżym stylu.
60's and 70's still rule my wardrobe. I really can't do anything because my heart melts when I look at that kind of outfits. Anyway, I like hats, I like faux fur vests, but not when I wear them. Of course, I know I don't look good wearing hats but somehow I forgot myself few years ago when I wasn't able go out without wearing a hat. Well, I took a risk this time and decided to wear a hat a faux fur vest again. Actually, it's a new, fresh style.

☯ ☯ ☯


Hello 2016, goodbye 2015...


♥ merry xmas ♥






Follow on Bloglovin


♥ Open my chest and colour my spine;






Sukienka, w którą jestem ubrana na zdjęciach jest dla mnie bardzo ważna. Dostałam ją w prezencie od mojej znajomej-projektantki. Uwielbiam jej prace, ponieważ są takie... hm, jakby to nazwać, niby zwykłe, a jednak bardzo nieprzeciętne. Mają w sobie `to coś`, coś co osobiście uwielbiam. Tym razem tego `cosia` jest nawet więcej, bo sukienka... świeci w ciemności ;) ...
The dress I'm wearing on those photos is very important for me. This was a little surprise-gift from my friend who is also a designer. I love her artwork, because it is so... hm, I don't even know how to name it, there is no proper word... Her artwork is kind of usual but well it has `that something`, that something I love so it much about. This time this `this something` is even much better, because this dress... shines in the dark ;) ...

♥ c-a-c-t-u-s ♥


♫ Bovksa - Kaktus 

Tak naprawdę w niedzielę chyba nie powinnam wstawać z łóżka. Wszystko, co robię, wychodzi na opak, bo tak bardzo chce mi się z powrotem pod kołdrę. Niedziela to dla mnie specyficzny dzień. Wiem, że powtarzam się sto dziesiąty raz, ale serio, dla mnie każdy dzień jest taki sam, ale kiedy nadchodzi właśnie niedziela, od razu wiem, że to niedziela. Nie wiem jak to działa. Oczy same mi się zamykają, a głowa opada na bok. Tak sobie zatem myślę, że nie ręczę za głupoty, które tutaj napiszę ;) Mimo wszystko w końcu udało mi się zrobić zdjęcia i szkoda byłoby ich nie pokazać i trochę napisać o tym ślicznym looku. Także zaczynam..
I shouldn't leave my bed today, to be honest. Every thing I do I do wrong, because I want to go back to bed so so much. Sunday is a special and sometimes abstruse day for me. I know, I write it again but when Sunday comes I know it's Sunday. I don't know how it works. My eyes get closed and my head fall. I mean no matter what day is I feel same, but when Sunday comes I get that sleepy feeling. So, I'm sorry for all stupid or meanless things you are reading here ;). Finally, I took some outfit photos and I think it would be silly not to add them and write a little about this lovely look. So I'm starting...

♥ Katie & beauty ~ nail wraps ♥


Od jakiegoś tygodnia zbieram się żeby w końcu zrobić jakieś fajne zdjęcia stylówek na zewnątrz. Niestety, pogoda ostatnio nie jest moim przyjacielem. Poza ciepłym i przytulnym mieszkankiem jest ciemno, mokro, pada, wieje... Powszechnie wiadomo, że dla osób, które prowadzą blogi o tematyce mody taka pogoda to wróg numer jeden. Osobiście uwielbiam takie klimaty, ale nie jeśli chodzi o zdjęcia. Wtedy strasznie się irytuje, bo wiem, że szlag trafi moje plany. W końcu po trzech latach prowadzenia bloga uświadomiłam sobie, że zawsze powinnam mieć jakieś zdjęcia w zapasie. Szybko, co? ;) Tak więc moi drodzy, dziś chyba po raz pierwszy w historii Coeurs De Foxes będzie kosmetyczny post. Po namowie mojego uroczego przyjaciela, który zresztą bardzo mocno pomaga mi przy rebrandingu bloga, doszłam do wniosku, że Tilda kosmetycznie to może nie jest wcale taki głupi pomysł. Mam na myśli to, że w sumie mam mnóstwo kosmetyków, o których mogłabym napisać. I wiecie co? Nie ze wszystkich jestem zadowolona... Może akurat komuś moje doświadczenia pomogą. Damn, wiem, że nie jestem odkrywcza i takich (v)blogów jest mnóstwo w sieci, ale serio chciałabym spróbować. Nie oznacza to też, że chcę zmienić kontentu bloga, absolutnie! Chcę po prostu go poszerzyć o różne tematy. Nie wiem jak to wyjdzie, ale mam nadzieję, że wam się spodoba.


I've planned a lovely outfit photo shoot outside whole week. Unfortunately, the weather isn't my friend lately. It's raining, windy, wet and dark outside my cosy flat...  That kind of weather is an enemy for people who runs fashion blogs. Everyone knows that. Personally, I like this kind of weather (weirdo), but I dislike it when I have to take some photos outside. I'm annoyed then cuz I know my plans are ruined. Finally, after three days of running blog I realized I always should have one extra photo shoot done so the problems would be gone. I'm so silly, I've never thought about that, don't you think? ;) So, my dear unicorns, today is a first cosmetic post in Coeurs De Foxes blog history. Yay. My lovely friend who helps me with rebranding my blog also, convinced me to do that. I realised Tilda & cosmetics isn't a bad idea at all. I mean, I have lots cosmetics I could write about. And you know what? There are some I don't like tho... I think my experiences might help someone. Damn, I know I'm not too revealing cuz there are many (v)logs acros Internet but really, I would love to try writing about this.  Of course, it doesn't mean I stop writing about fashion and stop adding outfit photos. I just want to expend the content. I don't know how it will goes, but I do hope you will love it.